Wojciech Deko: zagraliśmy dobrze jako drużyna

Częstochowianom niewiele brakuje, by awansować do finałów Mistrzostw Polski Juniorów Młodszych. Po zwycięskim meczu z Jokerem Piła krótko wypowiedział się MVP spotkania – przyjmujący Wojciech Deko.

Wojciech Deko: Moim zdaniem w dzisiejszym meczu zagraliśmy świetnie zarówno w ataku jak i obronie. Nasza dobra gra pozwoliła zatrzymać kluczowych zawodników z Piły i to właśnie było kluczem do zwycięstwa. Bardzo cieszy mnie również moja dobra gra i docenienie mnie statuetką MVP. Dla mnie jednak najważniejsze jest to, że zagraliśmy dobrze, jako drużyna, mamy łatwiejszą sytuację w grupie i większe szanse na na wejście do finału. Aby być tego pewnym musimy jeszcze jutro wygrać. Chciałbym również podziękować Kibicom za ich obecność, niesamowity doping i cudowną atmosferę, jaką udało im się stworzyć. To dzięki niej zagraliśmy tak dobrze. Dziękuję raz jeszcze.

Tomasz Botwina: Wróciliśmy do tego turnieju

Zapraszamy do rozmowy z trenerem KPS Chełmiec Wałbrzych, który poprowadził swoją drużynę do zwycięstwa nad Gwardią Wrocław 3:1.

Gratuluję świetnego zwycięstwa! Za co pan najbardziej by pochwalił swoich podopiecznych?

Tomasz Botwina: Przede wszystkim za charakter. Wczoraj zagraliśmy słaby mecz, a pomimo tego wszystkie sety były na przewagi. Dzisiaj po prostu pokazaliśmy, że wróciliśmy do tego turnieju. Charakter i zaangażowanie – kawał zdrowia chłopaki zostawili na boisku.

Może pan zdradzić, co powiedział podopiecznym przed tym meczem?

Słowa nie nadają się do powtórzenia (śmiech). Powiedziałem wprost, że musimy wygrać ten mecz, bo inaczej wypadamy z turnieju. Wszyscy sobie zdawaliśmy z tego sprawę. Nawet nie jesteśmy do końca zadowoleni, bo chcieliśmy wygrać 3:0, mieć korzystny bilans setów. Ale nie narzekajmy – wygraliśmy dzisiaj z Gwardią, którą bardzo dobrze znamy, nasze mecze są zawsze bardzo zacięte. Cieszymy się z tej wygranej i walczymy dalej. Co będzie, czas pokaże.

Trzeba też przyznać, że Wasz klub ma bardzo zaangażowanych kibiców.

Tak, kibice to nasz siódmy zawodnik. Niezależnie, czy na wyjazdach, czy u nas na Dolnym Śląsku, w meczach trwających po czterdzieści minut – zawsze jest tak samo. I jutro też będzie!

Dziękuję za rozmowę i powodzenia!

Dziękuję również.

Oskar Kukie: czuliśmy, że to pewny mecz

KPS Chełmiec Wałbrzych w świetnym meczu pokonał wrocławską Gwardię 3:1. Sporo do tego zwycięstwa dołożył środkowy Oskar Kukie, który po otrzymaniu statuetki MVP krótko skomentował spotkanie.

Z tych wszystkich gonitw, które były w tym spotkaniu, które ci najbardziej zapadnie w pamięć?

Oskar Kukie: Na pewno ta ostatnia, która miała miejsce w czwartym secie.

Zanotowałeś niesamowite statystyki – bardzo wysoka efektywność ataku i aż dziewięć punktów zdobytych blokiem!

Tak, sporo trafiłem. Nie ma w tym żadnego sekretu (śmiech). Czuliśmy, że to pewny mecz, czuliśmy się faworytami.

Co wam powiedział trener po pierwszym secie, w którym mieliście wszystko w swoich rękach?

Powiedział, że jak mamy wysoką przewagę, to mamy się tym nie zachwycać, tylko grali swoje.

Dziękuję. Tak na koniec, jak się czujesz jako zdobywca statuetki MVP?

Bardzo dobrze!

1/2 MP Juniorów Młodszych: zwycięski AZS i Chełmiec!

Po drugim dniu turnieju niepokonana została tylko nasza drużyna!

Sobotę rozpoczęło starcie ekip z Dolnego Śląska. Wałbrzyszanie świetnie weszli w spotkanie, sprawiając rywalom sporo problemów w przyjęciu i obronie (15:8). Później Gwardziści wyprowadzili kilka skutecznych kontr i nadrobili część strat (16:12). Chełmiec kontynuował swoją stabilną grę (25:17), lecz niesamowitą serię zanotowali wrocławianie (24:25). Po niezwykle zaciętej końcówce na prowadzenie wyszli zawodnicy KPS (29:27). Podrażniona Gwardia weszła w drugą partię mocnym atakiem (4:8). Przy stanie 5:10 ze względu na awarię prądu wstrzymano grę na dłuższą chwilę. Po przerwie nadal znacznie lepiej spisywali się wrocławianie, którzy po zepsutej zagrywce rywali wyrównali stan spotkania (19:25). Trzeciego seta otworzyli dwoma asami serwisowymi, lecz szybko Chełmiec nadrobił straty (8:8). Od tego momentu gra toczyła się punkt za punkt niemal przez całą partię (19:19). Wtedy na cztery oczka odskoczyli wałbrzyszanie (22:18) i tym razem przewagę zachowali do końca seta (25:19). Niesieni głośnym dopingiem utrzymywali dobry poziom gry również w kolejnej partii (9:6). Gwardia jednak nie zamierzała odpuszczać i dzięki wysokiej skuteczności w bloku i serwisie zniwelowali czteropunktową stratę (12:13) a później powoli zwiększali dystans od rywali (16:19). Wtedy do gry wrócili Chełmiec i w świetnym stylu wygrali seta i całe spotkanie

KPS Chełmiec Wałbrzych – Chemeko-System Gwardia Wrocław Academy 3:1 (29:27; 19:25; 25:19; 25:22)
MVP: Oskar Kukie

Niedługo po zakończeniu tego meczu naprzeciw siebie stanęły drużyny z Częstochowy oraz Piły. Gra początkowo układała się po myśli przyjezdnych (5:9). W połowie seta świetna serię w polu zagrywki zaliczył Wojciech Deko (11:12), a następnie w tym samym elemencie brylował Artur Brzostowicz (19:15). Tę przewagę częstochowianie utrzymali do końca seta, którego udanym serwisem zakończył Łukasz Dydzik. (25:21). Początek drugiej partii upływał pod znakiem równej gry obu drużyn, lecz AZS był cały czas z przodu (10:7). Później podopiecznym Pawła Tomaszewskiego wychodziło praktycznie wszystko (22:13) i AZS pewnie powiększył prowadzenie (25:15). Pilanie bardzo efektywnie weszli w trzeci set (4:11). Biało-zieloni po dłuższym czasie odrobili część strat (11:15). Skuteczne okazały się zmiany w naszym zespole – przy zagrywce Kacpra Ząbkowskiego na tablicy wyników pojawił się remis (17:17). Nerwy w końcówce udzieliły się obu coraz częściej mylącym się drużynom (22:22). Lepszą drużyną w tym secie okazał się Joker, który udanym blokiem przedłużył spotkanie (23:25). Podrażnieni częstochowianie powrócili na swój poziom w secie czwartym. Cały czas stopniowo budowaliśmy przewagę, która pod koniec seta wynosiła aż dziesięć punktów (22:12). Pierwsze dwie piłki meczowe pilanie obronili, lecz to nie wystarczyło na tak grający AZS i to my jesteśmy już o krok od finału MP Juniorów Młodszych!

Eco-Team AZS Stoelzle Częstochowa – UKS SMS Joker Piła 3:1 (25:21; 25:15; 23:25; 25:15)

MVP: Wojciech Deko

Bartosz Chromik: czuję się jak ryba w wodzie

Biało-zieloni udanie rozpoczęli etap półfinałowy. Dobry występ zanotował m.in. nasz libero Bartosz Chromik, z którym krótko porozmawialiśmy po spotkaniu.

Chyba przyznasz, że wynik 3:0 nie oddaje tego, co się działo na boisku?

Bartosz Chromik: Powiem tak, na pewno przeciwnik był trudny. Mimo to postawiliśmy się, walczyliśmy i wyszło, co wyszło.

Co byś uznał za najważniejszy czynnik zwycięstwa z Wałbrzychem?

Wiadomo, że atak. Myślę też, że pomogło przyjęcie oraz dobre rozegranie.

A jak się czujesz na pozycji libero?

Czuję się jak ryba w wodzie. Początkowo nie do końca lubiłem tę pozycję, lecz teraz bardzo mi się podoba i naprawdę jest dobrze.

Masz już jakieś przemyślenia przed następnym spotkaniem?

Biorąc pod uwagę, co dzisiaj się działo, to na pewno musimy zapunktować z Jokerem, na pewno 3:0. Grać dobrze atakiem, przyjęciem, rozegraniem i myślę, że to wystarczy, by wygrać.

Dziękuję bardzo i powodzenia!

Dziękuję.

1/2 MP Juniorów Młodszych: zwycięstwa AZS i Gwardii!

Udany początek turnieju zaliczyły zespoły z Częstochowy oraz Wrocławia.

Spotkanie gospodarzy z Chełmcem rozpoczęło się dość nerwowo, jednak więcej błędów popełniali częstochowianie (6:9). Dzięki udanym zagrywkom Wojciecha Deko nadrobiliśmy straty i od tej pory praktycznie do końca seta walka toczyła się punkt za punkt. W samej końcówce więcej spokoju zachowali biało-zieloni i to oni zwyciężyli inauguracyjną partię (25:23). Wyraźnie rozkręceni bardzo dobrze weszliśmy w drugiego seta (13:5). Wtedy świetną serię zaliczyli przyjezdni (13:10), którzy znacząco poprawili obronę oraz serwis. AZS utrzymywał paropunktową przewagę niemal do samego końca (23:20), lecz wałbrzyszanie nie mieli zamiaru odpuścić (23:23). Set na przewagi zakończył udany blok częstochowian (26:24). Wyrównana grę obie drużyny kontynuowały w kolejnej partii (7:7). Później, przy mocnej zagrywce Artura Brzostowicza, częstochowianie odskoczyli na trzy punkty (11:8). Jednak, jak już wcześniej w tym spotkaniu, żadna przewaga nie okazała się bezpieczna i ponownie kibice licznie zebrani w hali mogli podziwiać wymianę ciosów (18:18). Sytuacja znowu odwróciła się, kiedy w polu serwisowym stanął Andrzej Szwiec (21:18). Tej przewagi biało-zieloni jednak nie zachowali (23:23) i tak, jak poprzednie sety, ten rozstrzygnął się w samej końcówce. Podopieczni Pawła Tomaszewskiego nie stracili zimnej krwi i udanie zakończyli partię oraz całe spotkanie 3:0.

Eco-Team AZS Stoelzle Częstochowa – KPS Chełmiec Wałbrzych 3:0 (25:23; 26:24; 25:23)

MVP: Kacper Miodek

Równo o 19:00 na boisku pojawiła się druga para dnia – UKS SMS Joker Piła oraz Chemeko-System Gwardia Wrocław Academy. To spotkanie rozpoczęło się nie mniej ciekawie niż poprzednie (8:8). Oba zespoły bardzo dobrze grały w obronie, więc mogliśmy podziwiać sporo dłuższych akcji. Nie brakowało też ryzyka w serwisie. To wszystko sprawiło, że wynik oscylował wokół remisu niemal końca seta. Głośno dopingowani pilanie po asie serwisowym odskoczyli na trzy punkty (21:18). Gwardziści niedługo później wyrównali straty (22:22), lecz to nie wystarczyło i Joker jako pierwszy wyszedł na prowadzenie (25:23). Bardzo podobnie układał się set numer dwa (8:8). Drużyny grały równo aż kilka niedokładności pojawiło się po stronie Jokera. Wykorzystali to wrocławianie, dokładając punktowy blok (15:19). Pewną przewagę utrzymali do końca seta i doprowadzili do remisu w całym spotkaniu. Podrażnieni siatkarze z Piły dobrze weszli w trzecią partię (11:8). Jednak w drugiej połowie seta zawodnicy z Dolnego Śląska zaczęli grać koncertowo i pewnie wyszli na prowadzenie (19:25). Również na starcie czwartej partii Gwardia kontrolowała wydarzenia na boisku (4:9). Świetną serią popisali się pilanie, zdobywając cztery oczka w jednym ustawieniu (13:15). To jednak nie wystarczyło na rozpędzoną Gwardię, która skończyła seta i cały mecz udanym atakiem.

UKS SMS Joker Piła – Chemeko-System Gwardia Wrocław Academy (25:23; 21:25; 19:25; 22:25)

MVP: Wiktor Przybyłek

Gra o finał! – zapowiedź 1/2 MP Juniorów Młodszych

W Częstochowie młodzi Akademicy powalczą o awans do turnieju finałowego.

Biało-zieloni w tym sezonie idą jak burza. Srebrni medaliści Mistrzostw Śląska zdominowali fazę ćwierćfinałową, wygrywając w Policach wszystkie spotkania grupy piątej. Częstochowianie są na mocnej pozycji i na pewno będą chcieli udowodnić to w półfinałach przed własną publicznością. W hali IV LO im. H. Sienkiewicza zmierzymy się z drużynami z Wrocławia, Wałbrzycha i Piły.

Zespoły z Dolnego Śląska w etapie wojewódzkim toczyły ze sobą wyrównany bój. Po fazie zasadniczej Chełmiec Wałbrzych zajął pierwsze miejsce z kompletem zwycięstw. Tuż za nim uplasowali się wrocławianie, lecz w finałach drużyny ostatecznie zamieniły się pozycjami. W ćwierćfinale Mistrzostw Polski Gwardia wywalczyła awans z pierwszego miejsca grupy I, wałbrzyszanie natomiast zajęli drugą lokatę w grupie szóstej.

Juniorzy młodsi z Piły w dobrym stylu zdobyli srebrny medal Mistrzostw Wielkopolski, który dał im awans do rozgrywek krajowych. W Olsztynie, gdzie odbywały się mecze grupy czwartej fazy ćwierćfinałowej, pilanie uplasowali się na drugiej pozycji.

Czeka nas weekend pełen pasjonującej gry między czterema ambitnymi zespołami. Zapraszamy już jutro od 17:00 na Racławicką 33!

Harmonogram 1/2 Mistrzostw Polski Juniorów Młodszych:


Piątek, 25.03.2022
Eco-Team AZS Stoelzle Częstochowa – KPS Chełmiec Wałbrzych – godz. 17:00UKS SMS Joker Piła – Chemeko-System Gwardia Wrocław Academy – 40 minut po zakończeniu poprzedniego spotkania


Sobota, 26.03.2022
KPS Chełmiec Wałbrzych – Chemeko-System Gwardia Wrocław Academy – godz. 14:00
Eco-Team AZS Stoelzle Częstochowa – UKS SMS Joker Piła – 40 minut po zakończeniu poprzedniego spotkania

Niedziela, 27.03.2022
UKS SMS Joker Piła – KPS Chełmiec Wałbrzych – godz. 10:00
Chemeko-System Gwardia Wrocław Academy – Eco-Team AZS Stoelzle Częstochowa – 40 minut po zakończeniu poprzedniego spotkania

Dwa punkty zostają w Częstochowie!

Przedostatni mecz tego sezonu ze szczęśliwym finałem dla częstochowian!

Spotkanie rozpoczęło się od wyrównanej gry obu zespołów (2:2). Skuteczna gra w polu serwisowym i na siatce pozwoliła zawodnikom AZS-u zbudować przewagę (13:7). Dalsza część tego seta przebiegła już pod pełną kontrolą gospodarzy, którzy mogli go zapisać na swoim koncie.

Druga partia rozpoczęła się ponownie remisem (2:2). W dalszej części seta przewagę udało się uzyskać graczom z Wałbrzycha (6:3). Po czasie na żądanie trenera Wojciecha Pudo udało się odrobić starty, a nawet wyjść na prowadzenie (7:6). Poprawa skuteczności w ataku i obronie była kluczem do zwiększenia przewagi (12:8). Końcówka seta rozgrywana była już z bezpieczną przewagą naszych zawodników (19:12) i pozwoliła na podwyższenie prowadzenia w meczu.

Wyrównana gra obu zespołów rozpoczęła trzeci set (2:2). Gracze z Wałbrzycha ponownie odskoczyli (7:3), jednak częstochowianie ruszyli w pogoń (7:6). Do remisu udało się doprowadzić w połowie seta (12:12). Rozpoczął się wyrównany fragment tej partii (16:16). Po chwili jednak goście ponownie odskoczyli (17:21) i gdy wydawało się, że ciężko będzie odrobić starty (24:21) to częstochowianie pokazali charakter. Udało się im doprowadzić do remisu (24:24), a nawet kilku piłek meczowych. Mimo tego to wałbrzyszanie zapisali tę partię na swoim koncie.

Również i czwarty set rozpoczął się remisem (2:2).Chwilę później gracze z Wałbrzycha zbudowali kilkupunktową przewagę (11:5). Wtedy też pojawiły się po ich stronie problemy z odbiorem częstochowskiej zagrywki, a dystans punktowy pomiędzy drużynami został zmniejszony (12:10). Końcówka seta to ponownie pokaz dobrej gry – początkowo po stronie wałbrzyszan, którzy prowadzili 24:21, a potem po stronie graczy AZS-u, którzy ponownie doprowadzili do remisu (24:24). W tej końcówce znów lepsi okazali się być goście, tym samym doprowadzając do tie-breaka.

Dobra gra naszego zespołu pozwoliła na dobre otwarcie ostatniej partii tego meczu (3:0). Przewagę tę udało się utrzymać (5:2), a nawet powiększyć (8:3). Prowadzenie udało się utrzymać do końca, dzięki czemu to gracze AZS-u mogą cieszyć się zwycięstwem.

MVP: Jakub Wichór

Eco-Team AZS Stoelzle Częstochowa vs KS Chełmiec Wałbrzych 3:2 (25:19; 25:17; 28:30; 24:26; 15:7)

MP Juniorów: awans AZS i Gwardii!

Pierwsze miejsce w turnieju zajęli wrocławianie, a biało-zieloni wywalczyli awans z drugiego miejsca.

Jako pierwsze naprzeciw siebie stanęli siatkarze KaEmKi i Gwardii. Wrocławianie od początku stawiali warunki i szybko uciekli wynikiem rywalom (10:3), którzy mieli spore problemy z przyjęciem zagrywki. Z czasem dystans punktowy tylko się powiększał (18:5). Błąd w polu serwisowym zakończył tego seta (25:8). Zawodnicy z Pomorza bardzo dobrze rozpoczęli drugą partię (0:4). Ich przeciwnikom udało się nadrobić straty (8:8) i od tego momentu gra toczyła się bardzo wyrównanie niemal do końca seta (19:19). Wtedy dobrą serię odnotowali wrocławianie (23:19). Tej przewagi już nie dali sobie odebrać i powiększyli prowadzenie w całym meczu (25:21). Ta dobra końcówka wyraźnie ich podbudowała (7:1). Starogardzianie nie odpuszczali (9:8), lecz ponownie ich rywale odskoczyli (15:9) i utrzymali wynik już do końca meczu, zakończonego błędem starogardzian.

Chemeko-System Gwardian Wrocław Academy – KaEmKa Starogard Gdański 3:0 (25:8; 25:21; 25:16)

MVP: Jakub Szafrański

Bardzo ważny mecz mieli do rozegrania AZS i ZAKSA – obie drużyny miały po zwycięstwie i przegranej i toczyły walkę o awans do finału z drugiego miejsca. Częstochowianie świetnie rozpoczęli spotkanie (1:5), lecz goście z Opolszczyzny dotrzymali kroku (8:8). Obie drużyny mocno straszyły w polu serwisowym, lecz w połowie seta ponownie AZS był z przodu (12:15). A gdy na zagrywce pojawił się Adrian Andruszkiewicz, przewaga częstochowian wzrosła do sześciu oczek (14:20) i została utrzymana do końca seta (18:25). Kędzierzynianie wyciągnęli wnioski i dobrze otworzyli partię numer dwa (4:1). Biało-zieloni szybko odrobili ten dystans (5:5), a niedługo później nabrali jeszcze większego tempa (9:15). Tak rozpędzonych częstochowian trudno było zatrzymać. Wiktor Płatkowski atakiem zakończył seta (16:25). Kolejna odsłona była bardzo dobra w wykonaniu obu drużyn i żadna nie mogła zbudować bezpiecznej przewagi (15:15). Dopiero pod koniec seta szala zaczęła się przechylać na stronę kędzierzynian (19:16), którzy nie mylili się w ataku. Dało im to sporo piłek setowych i wykorzystali trzecią z nich (25:21). Podbudowani tym wynikiem w secie czwartym zaczęli dyktować warunki (13:8). AZS coraz częściej popełniał błędy i przewaga rywali tylko się zwiększała (18:10). Częstochowianie odrobili część strat (22:17), lecz to nie wystarczyło i o awansie miał zadecydować tie-break. I tu zaczęła się prawdziwa walka na nerwy – kibice zebrani w hali mogli podziwiać bardzo długie wymiany, szczęśliwe dla częstochowian. Po wyrównanym początku biało-zielonym wychodziło już wszystko (4:12) i to fantastyczne widowisko zakończyło się awansem dla naszej drużyny!

MMKS ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – Eco-Team AZS Stoelzle Częstochowa 2:3 (18:25; 16:25; 25:21; 25:20; 8:15)

MVP: Bartosz Lentner

MP Juniorów: zimny prysznic dla AZS, zwycięska ZAKSA

Sobotnie mecze należały do zespołów z Kędzierzyna-Koźla i Wrocławia.

Jako pierwsi na boisko wyszli siatkarze ze Starogardu i Kędzierzyna-Koźla. Od początku ich spotkanie toczyło się bardzo wyrównanie (3:3). Później na trzy oczka, dzięki sprytnym zagrywkom, odskoczyli gracze w pomarańczowych koszulkach (9:6). Chwilę potem ta przewaga wzrosła do pięciu punktów i była ona utrzymywana przez dłuższy czas (16:11). Kędzierzynianie odrobili częściowo straty, głównie dzięki pełnej poświęcenia grze w obronie (16:14). Dołożyli do tego trudną zagrywkę i pod koniec seta to oni wyszli na prowadzenie (17:18). Jednak losy tej partii ponownie zostały odwrócone – aż cztery punkty w jednym ustawieniu zdobyli zawodnicy KaEmKi (21:18). Tym samym odpłacili się rywale (21:22). W tej wojnie nerwów ostatecznie lepsi okazali się zawodnicy ze Starogardu (25:23). Swoją dobrą grę kontynuowali na początku drugiej partii (5:2). Jednak w tym momencie ZAKSA zrobiła świetną serię (5:8), a później była już bardzo blisko wyrównania stanu meczu (10:19). Set zakończono efektywnym blokiem (15:25). Trzeci set toczył się pod dyktando ZAKSY aż do samej końcówki (20:22). Przez chwilę było nerwowo, lecz kędzierzynianie dowieźli wynik i wyszli na prowadzenie w całym meczu (23:25). W czwarty set lepiej weszła KaEmKa, lecz ZAKSA szybko odrobiła straty (7:8). Od tej pory już pewnie szła po zwycięstwo i ostatecznie wygrała seta 25:17 i cały mecz 3:1.

KaEmKa Starogard Gdański – MMKS ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 1:3 (25:23; 15:25; 23:25; 17:25)

MVP: Tomasz Gawron

Po tym bardzo ciekawym spotkaniu naprzeciw siebie stanęły drużyny z Częstochowy i Wrocławia. Mecz od początku obfitował w wiele ciekawych wymian. Początkowo udanych dla AZS, lecz szybko Gwardziści doszli o głosu. Od połowy seta wynik oscylował wokół remisu (13:14). W końcówce znowu przyjezdni dość mocno odskoczyli (17:23) i to oni mogli się cieszyć ze zwycięstwa w pierwszej partii (18:25). Swoją grę kontynuowali na początku drugiej partii, za to skuteczność biało-zielonych wyraźnie osłabła. W połowie seta udało się nadrobić część strat, lecz wrocławianie wciąż byli z przodu (12:14), aż w polu serwisowym pojawił się Adrian Andruszkiewicz, a na tablicy remis (14:14). Jednak to nie wystarczyło na dobrze dysponowanych rywali, którzy powiększyli prowadzenie w meczu (19:25). Częstochowianie złapali w pełni wiatr w żagle w trzecim secie (10:8). Gra toczyła się punkt za punkt do końca seta (23:23). Niezwykle nerwowa końcówka skończyła się zwycięstwem biało-zielonych i przedłużeniem meczu (26:24). Czwarty set od początku był lepszy w wykonaniu siatkarzy z Dolnego Śląska (9:12). Poźniej ta przewaga tylko się zwiększała (13:20). W końcowej fazie częstochowianom udało się zmniejszyć dystans do trzech punktów (19:22). Gwardziści nie dali sobie jednak odebrać zwycięstwa i efektownym atakiem zdobyli ostatni punkt w meczu.

Eco-Team AZS Stoelzle Częstochowa – Chemeko-System Gwardia Wrocław Academy 1:3 (18:25; 19:25; 26:24; 21:25)

MVP: Tytus Nowik