II liga: wygrywamy w Rząśni!

W meczu dwudziestej kolejki pokonujemy Czarnych Rząśnia 3:1.

Początek meczu ułożył się lepiej dla gospodarzy, którzy pierwszego seta wygrali do 21. Później do głosu doszli częstochowianie, którzy w identycznym stosunku punktowym doprowadzili do wyrównania stanu meczu. Kolejna partia przez dłuższy czas przebiegała bardzo równo dla obu drużyn, aż na niewielkie prowadzenie wyszli przeciwnicy (10:8). W połowie seta nadrobiliśmy straty (16:16), następnie wypracowaliśmy prowadzenie (19:23), którego nie oddaliśmy do końca partii (20:25).W czwartym secie po wyrównanym początku biało-zieloni odskoczyli przeciwnikom i z czasem tylko powiększali przewagę (14:19). Gospodarze nie byli w stanie już nam zagrozić i ostatniego seta pewnie wygraliśmy do 18!

LKS Czarni Rząśnia – Eco-Team AZS Stoelzle Częstochowa 1:3 (25:21; 21:25; 20:25; 18:25)

Wrócić na zwycięską ścieżkę – zapowiedź meczu z Czarnymi Rząśnia

Po krótkiej przerwie wracamy na parkiety II ligi.

Ostatni mecz nie ułożył się po myśli częstochowian. Mieliśmy sporo dobrych momentów równej walki, lecz tego dnia nie wystarczyło to do pokonania lidera tabeli WKS Wieluń, co przerwało zwycięską passę AZS. „Przeciwnicy pokazali, że są bardziej doświadczoną drużyną, która wykorzystuje szanse, które dostaje. To był nasz problem”, powiedział po meczu rozgrywający Bartosz Żaczek.”Były pozytywne momenty, ale trochę zbyt mało, by wygrać. Wieluń był dzisiaj bardziej dokładny i konsekwetny w działaniu. Trochę szkoda, że we własnej hali nie byliśmy w stanie zagrozić zagrywką, tu rywal odrzucał nas często od siatki… Na pewno ten mecz jest jeszcze do przegadania, ale już od następnych treningów będziemy się skupiać na następnym przeciwniku” – dodał Bartek. Już jutro będziemy mieli okazję do odbudowania się i zdobycia kolejnych ligowych punktów. Naszym przeciwnikiem będzie drużyna z Rząśni.

LKS w trwającym sezonie radzi sobie dobrze – po czternastu rozegranych spotkaniach zgromadził 24 punkty i zajmuje szóstą lokatę. Poprzednie bezpośrednie starcie z AZS zakończyło się zwycięstwem częstochowian 3:0. Jednak można założyć, że czeka nas ciekawy pojedynek – AZS będzie się starał wrócić na zwycięską ścieżkę, za to LKS obecnie pracuje nad zbudowaniem równej formy.

Mecz rozpocznie się 9 lutego o godzinie 18:00 i odbędzie się w Hali Sportowej przy ul. 1 maja 16 w Rząśni.

Mistrzostwa Śląska Juniorów: zdobywamy srebrny medal!

W ostatnim meczu turnieju przegrywamy z AT Jastrzębski Węgiel 3:1.

Tak jak można było się tego spodziewać, mecz o złoto od początku był bardzo ciekawy (8:8). Taki stan gry utrzymywał się przez większość partii, żadna drużyna nie była w stanie odskoczyć na więcej niż punkt, aż gospodarze zaliczyli dwa asy serwisowe (15:18). Po tym momencie niestety nie udało nam się już odwrócić losów seta i Jastrzębski Węgiel wyszedł na prowadzenie (21:25). Drugą partię również obie ekipy rozpoczęły z wysokiego „c” (5:5). Tym razem częstochowianom po raz pierwszy udało się wypracować przewagę (11:8). Gospodarze jednak nie zwalniali tempa i po kilku dłuższych wymianach znów mieliśmy remis (14:14). Cały czas graliśmy równo i stopniowo powracaliśmy na prowadzenie (21:18). Szybko jednak jastrzębianie ponownie doprowadzili do remisu (24:24). Ostatecznie na przewagi wygrał AZS i wyrównał stan meczu (26:24). Początek trzeciego seta też rozpoczął się równo (3:3), lecz tym razem podrażnieni gospodarze szybko zbudowali znaczną przewagę, którą trzymali już do końca odsłony (13:20). Dzięki zagrywce Wiktora Płatkowskiego wybroniliśmy kilka piłek setowych, lecz to nie wystarczyło i rywal ponownie objął prowadzenie w meczu (21:25). Walkę o tie-break rozpoczęliśmy dobrze (4:2), lecz ponownie okazało się, że czeka nas walka (7:7). W późniejszych fragmentach to my musieliśmy gonić wynik (9:12), a przewaga jastrzębian tylko się powiększała (13:20). Nie udało nam się już odwrócić losów tego spotkania i finały Mistrzostw Śląska Juniorów kończymy ze srebrnym medalem!

Wiktor Płatkowski zdobył statuetkę dla najlepszego przyjmującego turnieju, a Igor Woźniak został uznany za najlepszego środkowego!

Eco-Team AZS Stoelzle Częstochowa – Akademia Talentów Jastrzębski Węgiel I 1:3 (21:25; 26:24; 21:25; 16:25)

I Liga Śląska: bez punktów z Cieszynem

W sobotnim meczu przegrywamy z Talentem Cieszyn 0:3.

Mecz rozpoczął się równą grą obu zespołów. Po chwili jednak gracze z Cieszyna zbudowali dwupunktową przewagę (11:9). Siatkarzom AZS udało się doprowadzić do remisu (16:16), a następnie objąć prowadzenie w secie (18:16). W końcówce pierwszej partii goście wpierw doprowadzili do remisu (22:22), a potem, za sprawą dobrej zagrywki, zapisali pierwszy set na swoim koncie.

Drugą partię lepiej rozpoczęli cieszynianie. Popisowa seria w polu serwisowym umożliwiła zbudowanie sporej przewagi (10:3).Z czasem uległa ona powiększeniu (20:8). Ta partia również padła łupem gości.

Dwa punktowe bloki na początku trzeciej partii (4:2) dały nadzieję na lepszą grę AZS. Skuteczna gra gości umożliwiła odwrócenie prowadzenia (9:6). Dalsza część seta była już bardziej wyrównana (14:14). W końcówce jednak gościom udało się odskoczyć na 4 punkty (21:17). Ta część seta należała już do cieszynian, którym udało się wygrać tę partię, a co za tym idzie cały mecz.

Eco-Team AZS Stoelzle Częstochowa – Talent Sferawent Cieszyn 0:3 (22:25; 10:25; 19:25)

Mistrzostwa Śląska Juniorów: derby są nasze!

W meczu z Norwidem wygrywamy 3:1!

Spotkanie od początku było dość wyrównane (5:5). Później niewielką przewagę wypracowali siatkarze Norwida (13:11). Walczyliśmy dzielnie, ale nie byliśmy w stanie przy swojej zagrywce nadrobić strat. Ta sztuka udała nam się pod koniec seta (19:19). W tej nerwowej końcówce mieliśmy parę naprawdę długich udanych akcji, lecz niestety większą skutecznością wykazał się przeciwnik, wychodząc na prowadzenie (23:25). Ten wynik podrażnił biało-zielonych, którzy mocno weszli w drugiego seta (4:1). Z czasem nasza przewaga była coraz wyraźniejsza (15:7). Rywale nie byli w stanie już jej nadrobić, zatem w niedługim czasie wyrównaliśmy stan meczu (25:14). Norwid za to dobrze rozpoczął kolejnego seta (2:4), ale szybko doprowadziliśmy do remisu (4:4). Gra toczyła się punkt za punkt, aż kilka dłuższych akcji przechyliliśmy na swoją stronę (16:14). Stawaliśmy coraz bliżej wyjścia na prowadzenie (20:16). Norwid próbował jeszcze gonić wynik, lecz ostatecznie ostatnie akcje należały do nas. Czwarty set rozpoczął się lepiej dla biało-zielonych (3:1). Niedługo potem powiększyliśmy prowadzenie po udanym bloku (13:9). Z czasem byliśmy tylko coraz skuteczniejsi, a siatkarze z Norwida popełniali sporo błędów (22:15). Nic już nie było w stanie przeszkodzić w zwycięstwie w derbach i pozostaniu niepokonaną drużyną w finałach!

Eco-Team AZS Stoezle Częstochowa – Hemarpol Norwid Częstochowa 3:1 (23:25; 25:14; 25:22; 25:17)

Mistrzostwa Śląska Juniorów: kolejne zwycięstwo!

W drugim dniu rozgrywek pokonujemy AT Jastrzębski Węgiel II 3:0.

Premierowa odsłona meczu była zdecydowanie najciekawsza. Pod koniec to jastrzębianie byli bliżej wyjścia na prowadzenie (17:19), lecz biało-zieloni najpierw wyrównali wynik (20:20), by potem ugrać całego seta (25:23). Druga partia przebiegała już całkowicie pod dyktando AZS. Na zdecydowane prowadzenie wyszliśmy już na samym starcie (7:2) i utrzymaliśmy je do końca seta (25:12). Dalsza część spotkania była już bardziej wyrównana. Obie strony popełniały sporo błędów w zagrywce i ataku i wynik oscylował wokół remisu (8:7). W tym momencie odskoczyliśmy rywalom na kilka punktów (13:10), a następnie stopniowo zwiększaliśmy przewagę (18:13). Do końca nie straciliśmy koncentracji i po ataku Adriana Andruszkiewicza zanotowaliśmy już drugie zwycięstwo w finałach!

Eco-Team AZS Stoelzle Częstochowa – Akademia Talentów Jastrzębski Węgiel II 3:0 (25:23; 25:12; 25:20)

Mistrzostwa Śląska Juniorów: pierwszy krok wykonany!

AZS w pierwszym dniu turnieju pokonuje TS Volley Rybnik 3:0.

Biało-zieloni bardzo mocno weszli w spotkanie. Rywal nie potrafił w żadnym momencie wybić nas z rytmu i w tym secie wygraliśmy z dużą przewagą 25:9. Kolejna partia rozpoczęła się już bardziej wyrównanie (9:9), lecz częstochowianom udało się odskoczyć przeciwnikowi (16:11). Kilkupunktową przewagę utrzymywaliśmy prawie do samej końcówki, aż rybniczanie najpierw nadrobili straty (22:21), a później wywalczyli szansę na wyrównanie stanu meczu (23:24). AZS jednak nie odpuszczał i po kilku akcjach sytuacja ponownie obróciła się na ich korzyść (27:25). Dobra gra przełożyła się też na początek trzeciego seta (7:1). Ta i tak już spora przewaga tylko się powiększała (15:3), aż do końca seta i całego spotkania.

Przed tym meczem odbyło się spotkanie dwóch zespołów AT Jastrzębski Węgiel, wygrane przez pierwszą drużynę 3:1.

Eco-Team AZS Stoelzle Częstochowa – TS Volley Rybnik 3:0 (25:9; 27:25; 25:7)

Wypowiedzi po półfinałach Mistrzostw Śląska Juniorów Młodszych

W ostatnim dniu turnieju zwyciężały obie nasze drużyny. Pierwszy zespół, wygrywając z MKS Będzin 3:2, zapewnił sobie awans do finałów z pierwszego miejsca. Natomiast druga ekipa pokonała 3:1 Górnik Radlin i zawody zakończyła na trzecim miejscu. Po spotkaniach poprosiliśmy o komentarz środkowego Andrzeja Pakulskiego oraz przyjmującego Artura Brzostowicza.

Andrzej Pakulski, Eco-Team AZS Stoezle Częstochowa II: Nie był to najlepszy mecz w naszym wykonaniu. Na szczęście w czwartym secie potrafiliśmy odwrócić sytuację, nadrobić straty i wygrać. Staraliśmy się podchodzić do tego meczu na luzie, nawet po tym przegranym secie. Dzisiaj nam sporo wychodziło – oprócz zagrywki dobrze przyjmowaliśmy, więc mogliśmy więcej grać środkiem. Skrzydła też nam chodziły dobrze. Oczywiście, tak, jak podczas ćwierćfinałów w Norwidzie, bardzo dopisali kibice, cieszę się, że mamy takie wsparcie i serdecznie za to dziękuję. Chciałbym też docenić naszego trenera, za to, że stworzyliśmy wspólnie drużynę, z silną więzią, z fajną atmosferą. Czujemy troszkę niedosyt po tym turnieju, ale najważniejsze jest teraz, by w meczach o miejsca 5-8 zająć jak najwyższą lokatę.

Artur Brzostowicz, Eco-Team AZS Stoelzle Częstochowa I: Uważam,że dobrze się stało, że takie cięższe spotkanie trafiło nam się akurat teraz. Na tym etapie, po kilku pewnie wygranych spotkaniach, trzeba szczególnie się starać, by zachować swój poziom i nie tracić koncentracji podczas najważniejszych spotkań. Gdyby taki mecz trafił nam się później, byłoby nam już dużo ciężej. Trzeba powiedzieć, że oprócz zagrywki, bardzo skuteczny był nasz blok i atak, przez co mogliśmy zdobywać sporo punktów w jednym ustawieniu. Bardzo fajna była dzisiaj atmosfera, lubię grać jak jest dużo kibiców na trybunach i jest głośno bo wtedy grają też emocje. Teraz już muszę się skupić na Mistrzostwach Śląska Juniorów na których gram jako atakujący, więc mam nadzieję, że zdrowie i forma będą dopisywać, by gra układała się jak najlepiej.

Podbić Jastrzębie! – zapowiedź turnieju finałowego Mistrzostw Śląska Juniorów

Nasi młodzi biało-zieloni już jutro rozpoczną zmagania o tytuł mistrzowski!

Drużyna juniorów sprawiła trenerowi Wojciechowi Pudo bardzo miły prezent urodzinowy, zwyciężając wszystkie spotkania rundy półfinałowej. Dwa mecze, z zespołami z Pyskowic i Będzina, wygraliśmy bardzo pewnie, bez straty seta. Niewątpliwie najciekawszy był pojedynek z częstochowskim Norwidem, który, mimo nerwowych momentów, również zakończył się naszą wygraną 3:1. Norwid, dzięki zajęciu drugiej lokaty w turnieju, również pojawi się w finałach.

Naszym pierwszym rywalem będzie TS Volley Rybnik. Zespół ten brał udział w rozgrywkach drugiej ligi juniorów. Zawody zakończył na czwartym miejscu. Awans na turniej wywalczyli dzięki sukcesom w siatkówce plażowej.

W drugim turnieju półfinałowym awans wywalczyły dwie drużyny Akademii Talentów Jastrzębski Węgiel. Pierwszy zespół, podobnie jak AZS, zakończył zmagania z kompletem zwycięstw. Ta ekipa również była mocna w rundzie zasadniczej – tylko im biało-zieloni ustąpili miejsca w tabeli. W ośmiu meczach zdobyli dziewiętnaście punktów. W bezpośrednich starciach mamy remis – w Częstochowie po pięciu setach tryumfowała AT. W rewanżowym spotkaniu to my okazaliśmy się lepsi, wygrywając 3:1.

Drugi zespół fazę zasadniczą zakończył na czwartym miejscu z dorobkiem dziesięciu punktów. Pierwsze spotkanie z tą drużyną wygraliśmy 3:1. Później młodzi jastrzębianie potrzebowali tie-break’a, by się zrewanżować. W turnieju półfinałowym ulegli jedynie swoim kolegom z klubu, co dało im drugie miejsce w grupie.

Czeka nas pięć dni pełnych emocjonującej siatkówki. Nasi juniorzy na pewno chcą dołożyć do licznej kolekcji kolejny medal. Mamy bardzo zdolną drużynę, lecz nie będą to łatwe zawody. Obie drużyny gospodarzy również będą chciały wykorzystać atut hali. O rewanżu z pewnością myśli Norwid, a i zespół z Rybnika też będzie chciał pokazać dobrą grę. Dlatego w dniach 2-6 lutego trzymajmy kciuki za naszych!

Mistrzostwa Śląska Juniorów Młodszych: dwa zwycięstwa AZS na koniec!

Ostatniego dnia turnieju drugi zespół walczył o trzecie miejsce w tabeli, a pierwszy o wyjście z grupy na pozycji lidera.

O 16:00 rozpoczął się mecz częstochowian z Górnikiem Radlin. Mecz rozpoczął się dobrze dla graczy AZS. Ryzyko w polu serwisowym opłaciło się i gospodarze wyszli na czteropunktowe prowadzenie (8:4). Skuteczna gra w kontrze i na siatce pozwoliła zwiększyć prowadzenie biało-zielonym (15:7). W końcówce seta pojawiło się kilka błędów po naszej stronie, a sam wynik zaczynał się robić niebezpieczny (23:21). Szczęśliwie podopiecznym trenera Mateusza Redlarskiego udało się zapisać tę partię na swoim koncie. Drugi set rozpoczął się bardzo dobrze dla gości. Mieliśmy problemy z przyjęciem zagrywki, przez co gracze z Radlina odskoczyli nam na trzy punkty (4:1). Przyjezdni kontynuowali swoją dobrą grę (10:6), aż poprawa skuteczności w zagrywce i ataku pozwoliła graczom AZS doprowadzić do remisu (14:14). Zawodnicy z Radlina starali się odbudować przewagę (19:17), jednak gospodarzom ponownie udało się wyrównać (19:19). W samej końcówce było dość nerwowo – AZS miał już piłkę setową w górze (24:22), jednak goście ponownie złapali kontakt (24:23). Na szczęście to biało-zieloni mogli ucieszyć się wygraną. Trzecią partia praktycznie w całości należała do radlińskich siatkarzy. Próbowaliśmy zagrozić rywalom, lecz to nie wystarczyło i przyjezdni przedłużyli spotkanie. Set numer cztery przebiegał dość wyrównanie, aż na lekkie prowadzenie wyszli goście (13:16). Wtedy świetną serią popisał się Bartosz Chromik i to my wyszliśmy na prowadzenie (18:16). Częstochowianie odzyskali rytm i już nie wypuścili z rąk zwycięstwa.

Kilkanaście minut po 18 swoje zmagania rozpoczęły dwie niepokonane dotąd drużyny. W mecz lepiej weszli częstochowianie (5:3). Początkowo będzinianie próbowali gonić wynik, lecz ten tylko się coraz bardziej „rozjeżdżał”. Biało-zieloni byli nie do ruszenia właściwie w każdym elemencie. Ku radości kibiców pierwszy set wygraliśmy pewnie 25:10. Kolejną partię już lepiej otworzyli goście (4:7), lecz AZS szybko odzyskał rytm i na tablicy wyników pojawił się remis (9:9). Gra toczyła się bardzo równo, ale pod koniec MKS dość mocno odskoczył (17:21). Niestety, zanotowaliśmy kilka prostych błędów i będzinianie wyrównali stan meczu. Trzeci set również przez większość czasu układał się po myśli przyjezdnych. Notowaliśmy udane akcje, lecz to nie wystarczało, by choć zbliżyć się do rywala (16:23). MKS Będzin wysunął się na prowadzenie w całym spotkaniu. AZS walkę o tie-break’a rozpoczął dobrze (7:4). Przeciwnik nie miał zamiaru odpuszczać (11:10), lecz świetne zagrywki zaliczył Błażej Bień, co powiększyło nam prowadzenie (17:11). Później swoje trzy grosze dołożył w tym polu Artur Brzostowicz i pewnie doprowadziliśmy do tie-break’a. Ten zapowiadał się dość nerwowo (2:2). Częstochowianie jednak szybko zdobyli kilka punktów przewagi (5:2). Znowu świetnie zza dziewiątego metra radził sobie Wojciech Deko. Po zmianie stron graliśmy tylko coraz lepiej, a Kacper Ząbkowski dopisał się do listy punktujących serwisem (12:7). Tej przewagi już nie wypuściliśmy i zostaliśmy niepokonaną drużyną turnieju!

Eco-Team AZS Stoelzle Częstochowa II – SK Górnik Radlin 3:1 (25:21; 25:23; 21:25; 25:20)

Eco-Team AZS Stoelzle Częstochowa I – VitaSUN MKS Będzin S.A. (25:10; 25:21; 19:25; 25:13; 15:9).